• Wpisów: 857
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 15:24
  • Licznik odwiedzin: 221 455 / 2967 dni
 
czechofil
 
*To co wydarzyło się podczas meczu Rosja-Czechy zapamiętamy na długo. Rosjanie rozgromili naszych braci 4:1*
f.jpg

Wybraliśmy się kibicować naszym czeskim braciom do strefy kibica w Warszawie. Wzięliśmy ze sobą czeskie flagi i szaliki. Niestety nie udało się nam wypatrzeć nikogo w czeskich barwach narodowych. Chyba żaden fan z Czech do Warszawy nie przyjechał. Nasze czeskie gadżety robiły furorę wśród zgromadzonych. Śpiewaliśmy wyuczone wcześniej przyśpiewki, wszystkich krzyczeliśmy "Ahoj" a dziennikarze robili nam zdjęcia. Założę się, że dzień później nasze podobizny ukazały się w jakieś gazecie z podpisem: "Nieliczna grupka czeskich fanów dopingowała swą drużynę w Warszawie".
e.jpg

O dziwo, im dłużej trwał mecz tym więcej osób kibicowało z nami. Obok zwarta i gotowa była wielka grupa Rosjan. Nie zważając na ich przewagę krzyczeliśmy Češi do toho!!!

Nagle zaczęli do nas podchodzić rodowici Czesi przebywający w Warszawie. Znaleźli się też mieszkańcy Cieszyna. Podchodzili do nas Hiszpanie, Grecy.

Ale najbardziej zaskoczeni byliśmy, gdy przywitał się z nami Jan Kliment tancerz "Tańca z Gwiazdami"  Prowadził ze sobą całą czeską ekipę, która była bardzo zdziwiona, że Polacy aż tak kibicują Czechom. Niestety, nasz doping był chyba za mały i sprytna drużyna z Rosji ograła naszych chłopców bez skrupułów...

Tymczasem z Wrocławia dotarła do mnie taka oto wiadomość:

“Z wrocławskiej strefy kibica wróciłam przerażona tym, co widziałam a było tego sporo... Na szczęście wśród tego buractwa są jeszcze kochani Czesi, którzy rozczulają wręcz i np. przytulają się do tramwaju, widząc że ten jest marki Skoda”



;)

Zazdroszczę, że nie jestem teraz we Wrocławiu. Od nadmiaru czeskich atrakcji chyba bym nie sypiał z wrażenia.

Nie mogę doczekać się 16 czerwca i meczu  Polska-Czechy. Ja już wiem komu będę kibicować.

Nie możesz dodać komentarza.