• Wpisów: 857
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 15:24
  • Licznik odwiedzin: 222 627 / 2994 dni
 
czechofil
 
Teraz ze zdziwieniem napiszę, że przynajmniej w dwóch sprawach Polska jest o duży krok przez Czechami. W tym poście o pierwszej z tych kwestii.

Bankowość a mianowicie rachunki osobiste w bankach na terenie Czech. Nie dość, że nie znajdziesz tu na każdym rogu oddziału bankowego, to gdy już ci się uda go znaleźć, czeka cię niemiła niespodzianka. Z racji tego, że jest tu mała konkurencja, za wszystko tutaj trzeba płacić. Monopolistą jest bank CSOB i Ceska Sporitelna. To jest to samo co u nas PKO BP i SA - jeden wielki syf.

Teraz trochę przykładów:

- w każdym banku pobierana jest opłata za prowadzenie konta (69 - 150 CZK). Jedynie w mBanku prowadzenie konta jest za darmo, jednak mBank nie ma ani swoich bankomatów ani wpłatomatów.

- szokiem jest, że za wybranie pieniędzy z bankomatu własnego banku trzeba płacić. Dwa wybrania są darmowe, za każde następne pobierana jest opłata. Wyjątkiem jest UniCredit Bank (jednak ma dwa oddziały na całe miasto, albo wcale).

- często problemem jest też założenie konta dla cudzoziemca. Potrzebny jest paszport. Pytam po co paszport skoro większość ludzi podróżuje tylko na dowód i nie ma paszportu?

- często, żeby móc prowadzić konto trzeba mieć jakąś sumę pieniędzy na koncie - nie można nie mieć nic, wtedy płaci się karę.

- nie polecam CSOB ani Ceskej Sporitelny - syf i burdel. Kolejki jak za komuny, beznadziejna obsługa, spocone kasjerki, zdenerwowani klienci i niedziałające bankomaty.


Plusem są Banki, które klienta traktują jak Króla. Bank UniCredit stawia nie na liczbę oddziałów ale na jakość obsługi. Przychodzisz do banku, mówisz, że chcesz założyć konto i z miejsca dostajesz prywatnego doradcę, który załatwia za ciebie wszystko. Nie tylko w momencie założenia konta, ale już na zawsze. Jest to zawsze jedna i ta sama osoba. Podobnie jest w Reiffeisen Bank, ale już bez asystenta.

Generalnie chciałem się wyżalić, bo polski mBank w Czechach nie chciał mi założyć konta - a przecież to podobno bank przyjazny klientom. Zapamiętajcie, nie ma nic za darmo!

csob-r.jpg


MainPicture.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
  • awatar
     
     
    Sławek
    @Nortus & Xylia: Ufff, a już myślałem, że ze mną coś nie tak ;-))))
     
  •  
     
    @Sławek: ja też jak jadę biorę paszport. nic się nie stanie, nie waży wiele, nie przeszkadza i nie gryzie. a i tak go mam.
     
  • awatar
     
     
    Sławek
    zeżarło w nicku imię :-(( i podmieniło na gościa :-(
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Nortus & Xylia: Powpisywałem to co miałem na fakturze, żadnych dodatkowych opcji nie klikałem, trudno, poszło :-(. na drugi raz po prostu "skoczę" do Czeskiego Cieszyna, wpłacę na ichniejszej poczcie a co by wyjazd się zbilansował piwko sobie tam kupię :-))). A co do paszportu, nawet jak idę w góry czy na narty w strefę graniczną biorę paszport, licho nie śpi :-)) I śmieszą mnie ludzie którzy narzekają, że paszport kosztuje. Tak, 1 zł z groszami na miesiąc :-))
     
  •  
     
    @Nortus & Xylia: na szczęście znalazłem bank, a nawet dwa, gdzie potrzebują tylko dowód :)
     
  •  
     
    @Sławek: natomiast masz rację z paszportem. dokumentem podróży jest paszport a nie dowód. i cudzoziemiec w banku musi mieć paszport. w ramach Schengen do podróży turystycznych wystarcza dowód ale do spraw urzędowych już najczęściej nie.
     
  •  
     
    @Sławek: ale to zależy co zaznaczysz na druku przekazania. ja przelewałem pieniądze do Norwegii i do Niemiec i płaciłem 20 zł. tylko. ale trzeba zaznaczyć odpowiednie kratki. być może jedną z nich zaznaczyłeś inaczej. przelewałem z mBanku i Nordea Banku. Nordea chciała zresztą 50zł skasować ale ich wyprostowałem. a sąsiad przelewał do Niemiec i zapłacił 200 zł z WBK. Banki sobie odbijają to na kredytach. pamiętaj jeszcze o różnicach kursowych, każdy bank ma swoje tabele kursowe, różnice nie są wielkie od kursu NBP ale są.
     
  • awatar
     
     
    Sławek
    Dokładnie tak - nie ma nic za darmo. Ja wolę bank który ma czytelne i przyzwoite prowizje, niż taki który się reklamuje, że konto za darmo a na czym innym rżnie, że aż płakać się chce. W tym tygodniu robiłem przelew do banku w ... Pradze. PKO BP prowizja około 50 zł. mBank - z tabeli wyczytałem, że 20 zł a na wyciągu o jeszcze drugie dwadzieścia innych kosztów. A co do paszportów. Tylko ludzie z dawnych demoludów kawałek gównianego plastiku uważają za dokument tożsamości. Paszport to jest jedyny dokument tożsamości respektowany na całym świecie. Paszport i tylko paszport!!!. U nas pokutuje mentalność pokomunistyczna. Za komuny ukończenie 18 lat i wręczenie dowodu osobistego było powodem aby uroczyście pasować na obywatela PRL. Paszporty były reglamentowane. A przed wejściem do Unii bęcwały polityczne używały argumentu, że paszport nie będzie potrzebny do podróży po Europie.
     
  •  
     
    @Nortus & Xylia: No chodziło mi własnie o PKO BP i PEKAO SA. Chodzi mi o to, że w PL masz w czym wybierać, studenci mogą być zadowoleni, w Czechach jakoś nie ma w czym wybierać.
     
  •  
     
    dokładnie, nie ma nic za darmo. nikt nie dokłada do interesu. ale w naszych bankach jest podobnie. Są banki gdzie nie płacisz za założenie i prowadzenie konta, przelewy i wypłaty ale są banki, które zdzierają jak za złoto i mają do cholery klientów. Ja ma konto w mBanku, PKO BP czy Polbanku (grecki) i wszystkie sobie chwalę. jedynie PKO BP pobiera opłaty ale ma inne plusy. zależy czego oczekujesz od banku. dziwię się ludziom mającym kota w PEKAO SA czy ING Banku, ale mają, i to nie mało.
     
  •  
     
    1. na gorąco: piszesz o PKO BP i PEKAO SA ? bo to dwa różne banki i oba (jak wszystkie banki) ma status SA